Butelka – (promo)
wydawca: Black Bottle Records
dzis sie dowiedzialem, ze o torunskiej Butelce trzeba juz mowic niestety w czasie przeszlym. szkoda. dlatego tez o przesympatycznej promoce, jaka jakis czas temu wpadla mi w lapy.
przyznam ze dlugo mialem problem z tym zespolem. na poczatku odrzucenie totalne. bo prymitywne, bo siermiezne, bo kontroowersyjne na sile, bo teksty bez cienia jakiejkolwiek poetyki. potem gdzies tam przewinela sie mysl, ze moze w tym szalenstwie jest metoda. w tamtym roku zas goscilem chlopakow (czy moze zwazywszy na wiek lidera – facetow) na Progressive Rage i okazali sie calkiem sympatycznymi goscmi, bez jakiejkolwiek pozerki ani nic. pomimo to nie ma co ukrywac, ze to jakies bardzo porywajace granie, dodatkowo wciaz nie w pelni mi po drodze z ich tokiem rozumowania.
o tym, ze jednak rozwijali sie, moze swiadczyc „Dekoder TV Trwam”, najswiezszy z numerow zamieszczonych na promo. po pierwsze – moze wciaz proste, ale przynajmniej mega chwytliwe granie. mniej punka, mniej kazika na zywo, wiecej hardrockowej melodyki. po drugie – chociaz, jak mozna wykumac po tytule, panowie nie zmienili targetu krytyki w tekstach, rzecz podano w humorystycznym tonie. i brzmi to naprawde fajniej.
reszta numerow na plytce to starsze rzeczy. posuwisty „Liga Polskich Rodzin”, miarowe „Radio dla Polakow” (chociaz „hiphopowa” wersja teledyskowa podoba mi sie bardziej…) i instrumentalny „Koshmar” to wciaz ciekawe, choc juz nie tak udane numery. coz, no wystarczy rzut oka na tytuly by sie skumac, ze Butelka ma wiele do zarzucenia katolickim instytucjom.
pza tym na plytce zawarto wypasiona prezentacje multimedialna. bio, galeria zdjec to raczej tradycyjne, malo interesujace motywy. ciekawsze sa rzeczy do sluchania i ogladania. jak „prodidzowata” wersja „Radia dla Polakow”, ktora moim zdaniem chyba jest najlepsza wersja tego utworu. ciekawe sa fragmenty koncertow, jak np tez z dachu jakiegos torunskiego budynku. raczej daleko do poziomu the beatles czy u2, ale ciekawa sprawa. no i klu programu, czyli teledyski. dokladnie: szesc. wszystkie utrzymane w podobnej, swiadomie amatorskiej konwencji. moze sie kojarzyc z teledyskami wspomnianego Kazika, chociaz u niego to chyba jest podane z wiekszym wyczuciem smaku… ponadto, nie bede ukrywal – nie przekonuje mnie numer/klip „Pedały”. moglo byc smiesznie, wyszlo lekko zenujaco, a przede wszstkim stereotypowo. poza tym jakies to dziwne – wydawalo mi sie, ze akurat ten zespol jest wolny od takiego polskiego, schematycznego myslenia.
niemniej szkoda ze to juz koniec historii tego zespolu.
najlepszy numer: DEKODER TV TRWAM
ocena: 6,5/10
