rageman.pl
Muzyka

Bono. Święty i Grzeszny

rok wydania: 2005

autor: Mick Wall

 

Rzecz nazywa się „Bono. Święty i grzeszny” i jak sama nazwa wskazuje, traktuje ona o frontmenującym nieprzerwanie od ćwierć wieku zespołowi U2 wokaliście tegoż zespołu. Rzecz naprawdę fajnie napisana i jednak nie mamy aż tak wielu wycieczek w prywatne sprawy wokalisty. Więc równie dobrze można rzecz potraktować jako spisaną historię U2. Tytuł mógłby wskazywać, że pokazane zostaną dwie strony natury Bono. Niestety mało tutaj jednak Bono grzesznika. A może ona naprawdę mało ma z grzesznika? Może nawet jak ma, to i tak z miejsca jest mu to wybaczane ze względu na jego działalność charytatywną? Ciężko powiedzieć.

Mnie najbardziej ujęło to, jak szybko to życie się jego potoczyło. Jego, ale też i całego zespołu. Czytamy o koncertach w lokalnych irlandzkich klubach dla dziesiątek osób. Parę stron zaś później już mowa o wyprzedanych stadionach i podbitej Ameryce. I to wcale nie tak, że jakoś wielce streszczona jest ta książka. Po prostu tak to wszystko się toczyło szybko. Czy to efekt ciężkiej pracy, czy już szczęście i przeznaczenie?

Tak, taki Bono to ma życie. I nawet nie próbuje udawać, że tak naprawdę to jest człowiekiem pełnym zmartwień, którego sława w ogóle nie obchodzi. Fajnie ma. Też tak bym chciał.

 

najlepszy moment: (hmmmmm, zamiast momentu z książki obejrzyjscie po prostu dobry klip U2) 

ocena: 7,5/10