rageman.pl
Muzyka

Pablopavo – Telehon

rok wydania: 2009

wydawca: Karrot Kommando

album do pobrania stad

 

Dobrych Lirykow ciag dalszy.

gdzies mi sie obilo o uszy, ze Pablopavo, zdecydowanie najbardziej charakterystyczny z wokali Vavamuffin, mianowany zostal „nowym Swietlickim” czy jakos tak. moim zdaniem gruba przesada, mimo iz nie jestem jakos fanem wokalisty Swietlikow. inna sprawa, ze Pablopavo nie potrzebuje takich porownan – w zupelnosci daje sobie rade jako teksciarz „na autonomicznych prawach”.

jak pokazal debiutancki „Telehon” – radzi sobie takze jako solowy wykonawca. co, w umiarkowany sposob, udowadnia takze pilotujacy album track tytulowy. w umiarkowany sposob, poniewaz jak na singiel jest ten kawalek cos malo singlowy. niby przyjemnie buja, w doskonale znany fanom jego miacierzystego zespolu sposob. ale cos malo wyrazistosci w nim, zarowno w podkladzie jak i w refrenie (choc tu update lekki: z kazdym odsluchem coraz bardziej zyskuje). zdecydowanie za to wartosc calosci podciaga tekst – jedno z lepszych podsumowan naszej polskiej rzeczywistosci (choc w mocno zawoalowany, przewrotny sposob) jakie ostatnio slyszalem. temat oklepany, ale jego opracowanie – mistrzowskie. wiec summa sumarum – jestem w temacie tego kawalka raczej na tak. co tym bardziej mnie samego dziwi, iz niespecjalnie przepadam za obcowaniem z Vavamuffin w innych niz koncertowe warunkach.

na singlu znalazly sie – poza obowiazkowych w kontekscie gatunku instrumentalem i wersja a’capello – dwa remixy. niespecjalnie odbiegajace od oryginalu i, co za tym idzie, niewiele nowego mowiace o „Telehonie”.

 

najlepszy moment: TELEHON

ocena: 6,5/10

Leave a Reply