Jama Zła – Poruchafszy…
wydawca: Wielkie Joł
jesli rola geniusza – a takim terminem mianowalismy Tedego – jest przelamywanie barier, to mixtape „Poruchafszy…” wypelnia ten postulat w 1000 procentach. niezaleznie czy jako jego tworca czy wydawca.
wlasciwie chyba juz w tym punkcie „recenzji” wszyscy juz sie domyslaja, czego dotyczy omawiany mixtejp. zapewne wiekszosc dawno zrezygnowala z dalszego czytania tego wpisu, uznajac ze biorac takie wydawnictwo na tapete siegnalem dna. rozumiem Was, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. mam nadzieje, ze zobaczymy sie przy omawianiu ambitniejszych albumow. np jazzu. albo nowej Comy.
a cala reszta siada i slucha – bo kazdy kto a) ceni dobre rymy b) nie reaguje alergicznie na mizoginizmy i szowinizmy w hiphopie, a wrecz przeciwnie – jara sie tematyka jak joanna d’arc, musi przynajmniej zapoznac sie z dzielem DJ Zlotego Lancucha i Wielkiego Betonowego Chuja. bo panowie nie biora jencow w zadnym z tych aspektow. Nagly Atak Spawacza to przy nich banda ministrantow, a DJ Buhh poszedl po rozum po glowy i na wszelki wypadek skumal sie z typami, co i rusz wskakujac w trackach na szalony ficzuring. zreszta ambasadorow najbardziej kozackiej wytworni hiphopowej w polsze jest tu wiecej – by wymienic Sir Micha, Dj Tuniziano czy samego Pana Prezesa.
i wlasciwie co tu wiecej powiedziec? o samych poszczegolnych trackach mowic nie bedziemy, bo mixtejp zostal sprezentowany w postaci jednego pliku. zreszta moze to i lepiej – gdyby do oficjalnych mediow przedostala sie traclista mixtejpu, z takimi tytulami jak „Zwal Mi Konia Morda” czy „Wsadze Ci Glowe Do Pralki”, panowie mieliby oficjalnie bardziej przejebane niz Al-Kaida. a swoja droga – wymienione tracki, zwlaszcza ten drugi (to bit z „Ulice Tego Sluchaja”? jesli tak to dokladam do oceny calosci plus 100 punktow za przewrotnosc), to najlepsze fragmenty calosci. choc dolozylbym jeszcze fragmenty osadzone na podkladach z „Dillemy”, „Sexy Back” i „Oczu Otwartch 2”.
ok, tak po prawdzie – ten mixtape to zenada okrutna. ale jesli zenada moze byc fajna, to „Poruchafszy…” jest tego encyklopedycznym przykladem.
najlepszy moment: track, ktory nazwijmy na nasze potrzeby WSADZĘ CI GŁOWĘ DO PRALKI
ocena: 69/10
