rageman.pl
Muzyka

Afro Kolektyw – Przepraszam

rok wydania: 2008

wydawca: DIY

album do pobrania stąd

 

czyli suplement do wczorajszej recenzji. jak juz nieraz wspominalismy, single nigdy sie w Polsce na dobra sprawe nie przyjely. dlatego prezent od Kolektywu, umieszczony przed premiera trzeciego albumu, pomimo darmowosci i internetowosci mozemy od biedy potraktujmy jako oficjalnie wydany singiel.

tym bardziej, ze pod wzgledem jakosciowym jest o o co kruszyc kopie. „Przepraszam” to jak dla mnie jeden z najfajniejszych polskich hiciorow ostatnich lat, ktory „paradoksalnie” hitem nigdy niestety nie zostal. niezaleznie czy mowimy o tak zwanej wersji albumowej czy singlowej, znanych juz nam z „Polacz Kropki”. wczoraj tez odnotowalismy roznice miedzy obiema wersjami – ze niby inne podklady, poza tym inne persony odpowiadaja za pararampapowy zaspiew (w albumowej Kinga Miskiewicz, w singlowej Borys Dejnarowicz). ale gdy sie mocniej wsluchac, to w samym wokalu Afrojaxa tez da sie wylapac dyferencje, czego wczesniej – przyznaje – nie odnotowalem. w singlowej wersji jego spiew jest wyzszy, wiecej w nim pozytywnej energii i – heh- zwiewnosci, bez pierwiastkow zgryzoty, zlosliwosci, pretensji, ktore spowijaja caly trzeci album i ktore w tej albumowej wersji „Przepraszam” tez jednak slychac. jak dla mnie – ta sama polka co „Kremowa Rewolucja” Smolika. czyli tracki pyszne niczym jogurty z kawalkami owocow.

okej, mamy jeszcze dwa remixy. wpierw wersja Dj Spoxa, czyli polowki nieistniejacego juz duetu Cisza i Spokoj (druga polowka – Duze Pe – zreszta ficzurowal na „Czarno Widze”). calkiem intrygujaca, elitarnie klabingowa, po prostu przedobra. no i jeszcze „excessive machine remix”. choc to co slychac nijak sie kojarzy z pojeciem remix. ot, afrojaxowa linia wokalu z akompaniamentem przedpotopowych chorkow murzynskich, pstrykania palcow i trzaskow winyli. odlot.

 

najlepszy moment: PRZEPRASZAM (WERSJA SINGLOWA)

ocena: 8/10

Leave a Reply