Snieg – Snieg EP
wydawca: DIY
dobrej polskiej muzy niszowej ciag dalszy.
Snieg to jednoosobowy projekt Tomasza Von Schlieffke. tyle researchu faktograficznego.
Snieg to prawie jak Śnieg (zreszta sam nie do konca wywnioskowalem, ktory zapis nazwy projektu jest prawidlowy). a jak snieg, to i zima. i rzeczywiscie- adnotacja do plyty, by calosci sluchac jednym ciagiem i w sezonie zimowym nie jest pustym haslem. to granie mocno ambientowe lamane przez spacerockowe. z pierwszego mamy wysciolane podklady, mroczne niczym wrzeszczanski las w grudniowa noc. spacerock, ktoreog moze i tu wiecej, wzial sie za sprawa gitary przepratajacej aranz kazdego z 9 kawalkow. gitara rozrzedzona na granicy rozsadku, przez ktora fani riffowana moga albo zejsc lub w najgorszym wypadku sie porzygac.
w sumie bardzo spoko. aczkolwiek jednak mamy lato w pelni niemalze i jakos ciezko bardziej mi sie podjarac. nie moze opuscic mnie tez wrazenie, ze spejsrockersi sprzed dekad takie plumkanie wyplumkali by z palcem w dupie, niekoniecznie nawet objawiajac je finalnie przed swiatem.
najlepszy moment: NICE THINGS
ocena: 7,5/10
