rageman.pl
Muzyka

Stereogum Presents… OKX: A Tribute To OK Computer

rok wydania: 2007

wydawca: DIY

pobierz album

 

nie ma to jak rozpoczac tydzien oblewajac po raz czwarty egzamin na prawo jazdy. a na smuteczki, jak wiadomo, Radiohead najlepszy.

omawialismy juz pare wydawnictw tego typu firmowanych przez portal Stereogum. po holdzie dla plyt Bjork i R.E.M. czas na tribute dla „Ok Computer”, popelniony w 2007 roku z okazji dziesieciolecia tego dziela.

album Radiohead to chyba byl najtrudniejszy temat, z jakim sie przyszlo zmierzyc indie mlodziezy, o ktorej glownie pisuje Stereogum. po pierwsze – prawdopodobnie dla wiekszosci z nich to wlasnie Radiohead bylo glowna motywacja do grania muzyki, zajmowania sie gitarowym indie. po drugie – z calym szacunkiem dla „Post” czy „Automatic…”, to jednak „OKC”, a nie tamte wydawnictwa, uchodzi za jedno z najlepszych dokonan w historii muzyki popularnej. czy zatem jest sens, a co wiecej – czy powinno sie ingerowac w ta swoista muzyczna swietosc? i jesli juz, to w jaki sposob?

cieszy, ze znaczna czesc zebranych tu mlodych adeptow indie sztuki okazala sie pojetnymi uczniami i zaryzykowali jednak odwazniej zdekonstruowac te numery, budujac na ich podstawie cos swojego. problem w tym, ze zwyczajnie przeszarzowali, zatracajac istote oryginalow. zupelnie pod tym wzgledem kuleje poczatek plyty – nawet jesli doceniam pomyslowa trawestacje riffow „Paranoid Android” na deciaki, to calosci generalnie srednio da sie sluchac. tak jak idealnym pomyslem wydawalo sie przekonwertowanie paranoidalnego „Climbing Up The Walls” do shoegazu, tak cover w wykonaniu The Twilight Sad jak dla mnie wypadl na poziomie zespolu z MDK’u. w kazdym z przypadkow – doceniam ale jestem jednak na nie.

choc sa i wykonania na TAK. popularniejsi od pozostalych kolegow zebranych na kompilacji, Cold War Kids, dosc swobodnie potraktowali „Electrioneering”, jednak slychac w tym jakis pomysl – dosc tozsamy z tym, co panowie robia na codzien (szkoda ze tak samo pozytywnie pozytywnie nie da sie wypowiedziec o rownie popularnych Vampire Weekend i ich wersji „Exit Music”). John Vanderslice takze znaczaco przearanzowal „Karma Police”, zarazem ingerencje w linie melodyczna wokalu ograniczajac do minimum, co zaowocowalo moim zdaniem najlepszym coverem. o tym, ze mozna totalnie wywrocic oryginal do gory nogami, a jednak wciaz zachowac kontakt z jego pokladami piekna przekonuje Flash Hawkowa wersja „The Tourist” (tylko kultowe „Hay man, slow down” przypomina z czym mamy do czynienia). calkiem niezle radzi sobie Chris Walla z „Polyethylene” – swoja droga tez nie kumam, dlaczego nie zalapal sie ten utwor na „Ok Computer”.

wiadomo bylo, ze nikt oryginalow nie przebije, ale chyba oczekiwalem wiecej.

 

najlepszy moment: JOHN VANDERSLICE – KARMA POLICE

ocena: 7/10

Leave a Reply