OJ Da Juiceman – Cook Muzik 2
rok wydania: 2012
wydawca: DIY
No i nadejszła ta wiekopomna chwila, kiedy to zamykamy temat OJ Da Juicemana jego najświeższym, tegorocznym mixtape’m.
No bardzo bym chciał aby ta historia miała happy end, że po chudszych latach nasz główny bohater wrócił w glorii i chwale do wielkiej formy. No niestety. Jeśli znasz część pierwszą „Cook Muzik” to możesz darować sobie to wydawnictwo. Ba, możesz sobie je odpuścić jeśli znasz jakikolwiek wcześniejszy jego mixtape.
No dobra, czy jednak coś pośród tego southernrapowego średniactwa coś się wyróżnia? Hmmm. W sumie „Flex” ma ciekawe fragmenty z echem, „Narley” oparto na samplu słynnej gitary z „Ain’t Talkin Bout Love” Van Halen, a „Yo Performance” ma rozśpiewany refren. Ale to takie szukanie na siłę smaczków, których normalne wydawnictwa mają na pęczki.
A skoro już podsumowanie… Nie wiem, może są słabsi raperzy od Juicemana, aż tak tej rapowej sceny USA nie znam. Ale znam tylu lepszych raperów, że trzeba naprawdę mieć dużo wolnego czasu albo kiepskie ustawianie priorytetów, by się jego postacią emocjonować. Sorry, man.
najlepszy moment: YO PERFORMANCE (FEAT. KOURTNEY $ & SIG HB)
ocena: 6/10
