Future – True Story
wydawca: DIY
Kurczę, nie będę Wam ściemniał. Bardzo miałem ambitny plan, by napisać jakąś kolejną fajną recenzję. Ale od wczoraj łeb mi normalnie urywa z bólu, a dodatkowo myślami to jestem już na urlopie rozpoczynającym się za parę dni. Może gdyby na tym mikstejpie więcej się działo… ale w sumie dzieję się niewiele. Niby godzina muzyki, są bity, coś tam pogrywa w podkładach, bólu nie sprawia, a jednak mało mnie to absorbuje. Poza paroma wyjątkami, ale tym razem naprawdę ich mało – jest to zaledwie „Long Time Coming”, ze względu na ekhm balladowy klimat. No i też nie ma co przesadzać ze wzruszeniami. Wkleiłem zresztą link na fejsa i już jest beka ze mnie. Chyba czas naprawdę porzucić to Południe Rapu i zabrać się znów za porządną muzykę.
najlepszy moment: LONG TIME COMING
ocena: 6/10
