DJ Cube – Forfiter Mixtape
wydawca: Wielkie Joł
Szalejemy dziś! Trzecia noteczka przed Wami.
„Forfiter” – brzmi znajomo? Jasne że tak, szfagier! Tym razem Cube oddaje hołd Królom Internetu. Polskim łowcom amerykańskich aligatorów, hardkorom robiącym w holiłódzie, cyganom oszukanym przez decydentów. Słowem – władcom polskiej beki.
Fakt, beki dość krótkotrwałej. I przypuszczam że dziś oglądanie „Firfitera” wzbudziłoby w najlepszym wypadku uśmiech politowania (nawet nie chce mi się tego weryfikować). Dlatego dobrze, że cytaty z tych youtube’owych filmików wplecione tu zostały z umiarem, na zasadzie smaczków. Dzięki temu można delektować się cube’ową selekcją najgorętszych tracków polskiego rapu, których data ważności nie dotyczy. Nie, ale poważnie – po raz kolejny uświadomiłem sobie, na jak wysokim poziomie aktualnie ta muzyka w Polsce stoi. Ok, może Pezetowi do takiego Nasa wciąż jeszcze sporo brakuje, a Donguralesko nigdy nie będzie polskim ODB. Ale z drugiej strony – czy takie porównania są komukolwiek potrzebne? Mamy własnych kapitalnych raperów, z własnymi osobowościami i stylami. A biorąc pod uwagę przewagę rapowania o tym, co i mnie bezpośrednio dotyczy, to przyznam szczerze, że coraz częściej wolę posłuchać polskiego rapu aniżeli „oryginału z USA”. Natomiast już poziom polskiego bitmejkerstwa to kwestia niezaprzeczalna – o czym zresztą – powoli, ale jednak – przekonują się także amerykańskie gwiazdy gatunku. I mówię to z całkowitą powagą – naprawdę jestem w stanie sobie wyobrazić, który na podkładzie „Odwagi” Płomienia 81 robi rozpierdol równy temu z „99 Problems”. A taka Voltowa „Ideału Potęga” to zdmuchuje lekkim wydechem całą dyskografię southerrapowych gwiazdek.
Ej, weźcie ode mnie ten kaftan, ja nie oszalałem i naprawdę tak uważam, dedjwndwndjkndw kdwedm wekdwlkmdweldmkjwenfjekfnrkjefnjewrn
najlepszy moment: –
ocena: 7,5/10
