French Montana – Mac & Cheese 2
wydawca: DIY
RAPY ZNÓW, AEAEAOOOOOOOOO!!!
French Montana już tu jakiś czas temu pojawił, przy okazji mikstejpu-splita z Waka Flocka Flame. Propsowaliśmy wtedy tracki Montany i jak pokazuje „Mac & CHeese 2”, nie był to przypadek.
Co tu dużo mówić – mixtape jest kapitalny i tyle. Powaga, nastawiałem się na zamułę jakich pełno na Południu, a tu hit za hitem wjeżdza. Może nawet bardziej niż u Travis Portera, biorąc pod uwagę, że ci drudzy w pewnym momencie zaczęli grać na sobie znanych tylko zasadach. A Frenchie to jednak tradycjonalista, tyle że z wyjątkowym czujem tego co jara zarówno rapowych Januszy, jak i tych którzy doceniają kombinacje z septymolkami itepe.
Powaga, nie wiem co wyróżnić, tu prawie każdy numer walczy o podium. Rozmarzony „Day Dreamin” z gitarą jak u Santany i aż przesadnie bogatą aranżacją? „Money Money Money” z trapowym bitem wprawdzie, ale opatulonym tak orientalno-majestatycznym anturażem dźwiękowym, że aż głowa mi eksploduje z szoku? A może coś skrajnie przeciwnego – leciutki, błogostanogenny podkład „So High” z uwodzącym samplem żeńskiego wokalu, delikatnymi muśnięciami bitu, licksami natchnionej gitary i kapitalną zwrotką Curren$y? Zresztą także ficzury legitymują ten mixtape jako diamentowo lśniący rodzynek w southernowym zakalcu. Jay-Z w niby dość stereotypowym, ultra mainstreamowym, a jednak ulta słonecznym („Smell like summertime to me!”) „Maybach Music”, a także dwa tracki obładowane rap-gwiazdami – lepszy „NY Minute” (Remix z udziałem Jadakissa, Nicki Minaj i Mase’a oraz z samplem z genialnego „NY Minute” Dona Henleya) i gorszy „I’m On It” z Wizem Khalifą, Big Seanem i Nipsey Hu$$le’m. Jedyne odstające numery to „Buy The Whole Thing” i „In The Paint”. Ale w sumie czemu się dziwić, skoro featuringi dali tu OJ Tha Juiceman i Waka Flocka Flame, hehe.
Padają tu i ówdzie dissy, że Frenchie to wack jakich mało, którego plus polega na tym, że wie jakimi bitami i raperami się otaczać. Może. Ale who fuckin cares? Dawno nie miałem tak trudnego wyboru z wyborem najlepszego momentu mixtape’u. Afera!
najlepszy moment: SO HIGH (FEAT. CURREN$Y)
ocena: 8/10
