Roscoe Dash – 2.0
wydawca: DIY
Ta historia ma jednak happy end. I to jaki!
Żadnych skal mikro czy makro. Roscoe najświeższym mixtape’m udowodnił, że redakcja XXL’a nie myliła się tytułując go Nadzieją Rapu. Zapomnijmy o poprzednich nieszczęsnych nielegalach, nawet jeśli momentami zdradzały potencjał. „2.0” wciąga nosem nie tylko całą dotychczasową twórczość Dasha, ale i 3/4 sceny trapowej.
Trap? Być może Roscoe nie miał ambicji stworzyć cokolwiek więcej aniżeli soundtrack pod walenie z wiadra (sugestywna okładka), niemniej jednak, świadomie bądź nie, wyszedł mu potężny akces do wciąż elitarnego kręgu wykonawców hipster hopu. Rapu dla tych, którzy chcą się przylansić na hip hopowy attitude (bez alt-inklin, a jednocześnie nie chcą stracić łączności z wyższym levelem osłuchania muzyczngo. Ta magiczna, bajkowa kraina, w której SWAG jest religią, „Skandal” biblią, a Atmosphere nie jest wystarczająco TRU, a dla niektórych nawet już passe. Jak się okazuje, coraz więcej rap-artystów, nawet z tych co wcześniej nie ujawniali takich predyspozycji, zgłaszają gotowość na bycie przewoźnikiem. Spal blanta i podążaj za czarnym króliczkiem.
Ale to nie koniec rewelacji. Bo poza kawałkami zdradzającymi chęć wbicia się w playlisty słuchaczy The Dreama, ASAP Rocky’ego, a nawet neo-soulu („It’s All Good”), są tu jeszcze tracki wyraźnie sugerujące, że odcinania się od korzeni tu jednak nie będzie. I aby było śmieszniej, całkiem przyzwoicie wkomponowują się one w mega spójną całość. Matrix się psuje? Niekoniecznie, wystarczy spojrzeć na oceny, jakie Waka Flocka Flame (o dziwi tutaj nieobecny, są za to m.in. Lil Jon, Machine Gun Kelly i French Montana) zgarnia na Pitchforku za swoje chamskie mikstejpy. Akurat Dash nie jest jedynym budowniczym pomostu pomiędzy trapem a hipsterską fanbazą, bo już ciut wcześniej przecierał szlaki chociażby Travis Porter (z którymi zresztą Roscoe trzyma mocną sztamę). Mimo to wciąż o wiele lepsza to nisza niż kolejny klon Gucci Mane’a.
Żegnaj trapie, witaj sensowny rapie. Świetny materiał.
najlepszy moment: OPEN ROAD (FEAT. CAROUSEL)
ocena: 8/10
