2PU – Twoja Wina
wydawca: DIY
zostajemy w Polsce.
2PU (a w rozwinieciu: 2 Public Use) zajawil sie swiatu 5 lat temu plyta wydana przez Universal. a ze ta wytwornia swego czasu specjalizowal sie w marnowaniu karier zespolow numetalowych po wydaniu im zaledwie jednej plyty (vide K2 czy Wrinkled Fred), tak i naszych dzisiejszych bohaterow udalo im sie udupic. na tyle, ze nowe EPke wydali po 4 latach, do darmowego uzytku publicznego.
tyle historii, srednio ciekawej, ale i tak bardziej intrygujacej niz muzyka zespolu. wspominalem juz ze graja nu-metal? co wiecej, bardzo wczuwaja sie w klimat – eyelinery, czarne ciuchy z lancuchami, cover (hed) p.e. w repertuarze, wsrod majspejsowych przyjaciol Linkin Park, SOAD, Deftones… oraz Evanescence, jako ich Top Przyjaciel. paradoksalnie, pomimo wokalistki w skladzie, 2PU wcale nie brzmia jak zespol Amy Lee. brzmia za to jak tysiace innych numetalowych kapel z wokalistka na wokalu. moglbym troche odswiezyc pamiec i zabawic sie w solidny namechecking, ale po co – jeszcze nasz wesoly kwartecik uznalby mnogosc tych porownan za nobilitacje i komplement, a nie o to chodzi. ograniczmy wywod do jednej nazwy – Guano Apes (ktorych, o dziwo, wsrod friendow na MySpace nie maja – czyzby chodzilo o odsuniecie i tak juz czesto padajacych zarzutow o zrzynanie?).
bo fakt, od numetalu rozni 2PU to samo, co wyroznialo Guano Apes – rapu i skreczy tu nie ma. pomimo niskobasowego brzmienia myslenie o kompozycji jest raczej konwencjonalne, moze nawet poprockowe. tylko ze cos ekstremalnie malo popu w tym popie. przez co nawet nie da sie tych 4 utworow rozpatrywac w kategorii guilty pleasure. ok, obiektywnie musze przyznac – wokalistka, chyba najjasniejszy punkt w tym projekcie, stara sie jak moze by dalo sie te utwory zapamietac. umie dziewczyna spiewac… moze nawet i reszta skladu tez grac potrafi. tylko co z tego, skoro absolutnie nic z tego nie wynika. schemat goni schemat, co rusz zapraszajac do zabawy groteske. nuda jak w polskim filmie. choc wlasciwie takze dzieki 2PU moznaby juz mowic o nudzie jak w polskim numetalu.
nie chce sie znecac – mozna pochwalic zespol, ze przynajmniej nie rzucili sie koniunkturalnie na granie pseudoindie i w 2010 roku chce im sie grac numetal. na pewno tez slyszalem gorsze kapele od nich. dlatego zakoncze krotkim: Jestem na Nie. ale moze Agnieszka badz Malgosia powiedza cos milego.
choc ode mnie musi jednak pasc rada: ja wiem, marzenia piekna rzecz i warto za nimi gonic, ale naprawde nie wiem jaki jest sens forsowac to granie na iTunesach czy innych Napsterach. jaki jest sens wozic drewno do dawno zapomnianego przez ludzkosc lasu?
najlepszy moment: CHORA GRA
ocena: 6/10
