Kirko Bangz – Procrastination Kills 2
wydawca: DIY
Grzebiemy w Bangzowych archiwach, vol. 1.
Ciekawa sprawa z tym „PK2”. Jak się okazuje, nie od początku kariery Kirko podążał drogą Chrisa Browna. Owszem, jest obecny tu autotune. Owszem, sporo tu fragmentów, które można by (bo ja na takie czułości jestem za stary, sorry) nazwać lirycznymi, jak np. „Breaking Me”, „Daddy’s Girl” czy Little Brother’s Letter” (w dwóch pierwszych bardzo miło wybrzmiewa gitara). Jest tu też „What Yo Name Iz”, niejako wyznaczający kierunek, w jakim podąży tegoroczny Freshman na przyszłych mikstejpach. Niemniej całość sprawia wrażenie bardziej różnorodnej od późniejszych dokonań młodzieńca. Choć równie dobrze może to świadczyć o braku zdecydowania i pomysłu na własny wkład w rap-grę.
W tym także kontekście najbardziej zwracają moją uwagę „Girls Go Crazy” i „Welcome To My Crib”. Z prostym rytmem na 2, dosyć mocno flirtujące z prostactwem i kiczem, ale osiągające cel uświęcające wątpliwe środki – zostaje w głowie. Choć mi ostatnio został w głowie nowy singiel Will.I.Am’a, więc nie traktowałbym mojej opinii jako wiążącej.
najlepszy moment: H-TOWN PRESIDENTS
ocena: 7,5/10
