Dorrough – Gangsta Grillz: Code Red
wydawca: DIY
Skoro wraz z nowym mikstejpem nadarzyła się okazja, to uzupełniamy omówienie dyskografii Dorrougha o starsze pozycje.
„Code Red” to potwierdzenie potencjału, który rozbłysł w pełni na „Highlights”, a który został trochę stłamszony na „Silent Assassin” i omawianym wczoraj „Shut The City Down”. To co w pierwszej kolejności zwraca uwagę to naszpikowanie materiału refrenami, wyśpiewanymi stylowym, męskim głosem, po linii śp. Nate Dogg’a niemalże. Nie są to może hity na poziomie „Still D.R.E.” czy „Area Codes”, ale słucha się tego z niespotykaną w kontekście Południa przyjemnością. „My OG”, „Hungry (Mad Rappers)”, „Real Love”, „Good Day” – jeśli ktoś nie jest zacietrzewionym truskulem czy undergroundowcem, to musi docenić tak dobrze wyrzeźbiony mainstreamowy rap. A to nie jedyne oblicze tego wydawnictwa – świetne wrażenie robi „The Game”, którego podkład praktycznie nie ma nic wspólnego z hip hopem. Prędzej z … Clannadem (choć linie melodyczna to chyba zapożyczona z „Ready or Not”?).
Konkretne, stylowe rapsidło.
najlepszy moment: THE GAME
ocena: 7,5/10
