Fat Tony – Love Life
wydawca: DIY
Słuchajcie, spieszę się do wyjścia, więc krótka – mega dobrą EPeczką nam Fat Tony zadebiutował 4 lata temu. Aż jestem zaskoczony, jak później jego kariera się potoczyła. Przepyszne truskulowe podkładziki, tak aranżacyjnie wypieszczone że aż przegięte. Przebojowości znów w tym nie ma, ale tym razem totalnie nie o to chodzi. Chodzi też o przekaz- te teksty, w połączeniu z podkładami, to totalnie motywujący kopniak w dupę. Zresztą tytuł mówi wszystko.
Posłuchajcie linka poniżej na zachętę, a obiecuję, że zrehabilituję się jutro bardziej konkretną notką, ok?
najlepszy moment: STAND HIGH (FEAT. TOM CRUZ)
ocena: 7,5/10
