DJ Tonka
kto: DJ Tonka
Co tym razem? Plazmy na ścianach, dwa pięterka, w tym jedno dla VIP-ów, stoliki do wykupienia, najtańsze drinki za 11 ziko, mafijne klimaty. A o 1-szej w nocy za konsoletą pojawia się DJ Tonka. No dobra, powiedzmy, że fajnie grał. Choć trzeba było mnie siłą zaciągać na tę imprezę, to teraz nie żałuję. Jaśkowa 14 sprawdzona. Niemniej nie jest to miejsce, w którym mógłbym się regularnie bawić.
Plus dla DJ Tonki za granie momentami dziwniejszych klimatów, niż można by się spodziewać po kolesiu, którego lansuje niemiecka Viva. Plus za „Blue Monday”, „Beat It” i „What Else Is There”. Zna chłopak klasykę.
najlepszy moment: DON’T BE AFRAID ( LET YOURSELF GO)
ocena: 5,5/10
