rageman.pl
Film

Inside John Lennon

rok: 2003

 

lubie filmy dokumentalne. wole fakty niz fikcje. oczywiscie nie obejrze dokumentu o przemysle drzewnym w rosji, poniewaz zwyczajnie I don’t give a fuck about that topic. ale np dokumenty o zyciu muzykow – jak najbardziej. oczywiscie nie kazdy artysta ma ciekawe zycie i warto o nim krecic film. ale akurat o johnie lennonie da sie cos opowiedziec.

ba, da sie nawet duzo opowiedziec. na tyle, ze 50 minut filmu to chyba dosyc pobiezne potraktowanie tematu. ogladamy obrazki z dziecinstwa i ani sie zorientujemy, juz jest o The Quarry Men, a chwile potem ogladamy juz obrazki beatlemanii. chwila gadki o sierzancie pieprzu, przeskakujemy do lennona i yoko ono spedzajacych miesiac miodowy w lozku, a zaraz potem widzimy rozpacz ludzi po zastrzeleniu lennona przez chapmana. strasznie szybko to zlatuje. i sam nie wiem, czy film ten odkrywa jakies nowe fakty z zycia bitelsa w okularkach. no ale jako wprrowadzenie do tematu moze sie nadac. oczywiscie Apple to ludzie mega wyczuleni na wykorzystywanie piosenek Fab Four, wiec zadnych dzwiekow z ich plyt nie uswiadczymy. zwazywszy na dopisek „Unauthorized” nie dowiemy sie o niczym z samego zrodla. chociaz nie, akurat sa jakies archiwalne wypowiedzi lennona, fragmenty wywiadow. ale jesli chodzi o aktualne wypowiedzi to musimy liczyc tylko na tak wazne persony tej historii jak szofer beatlesow czy koles ktory wynajmowal pokoj z lennonem w hamburgu. no, moglo byc w sumie gorzej. zwlaszcza ze np siostra lennona czy prezes Apple to juz mozna traktowac jako istotne persony.

jakbyscie mieli okazje obejrzec to spoko, czasu nie stracicie. btw pierwsza zona lennona jest pierdyliard razy ladniejsza od yoko ono. no ale spoko. tak sobie pomyslalem tez, ze paul mccartney to calkiem uroczy typ. no, to do jutra.

 

najlepszy moment: brak

ocena: 7/10

Leave a Reply