French Montana – Cocaine & Caviar
wydawca: DIY
Niesamowite, że ten typ wciąż nie ma wydanego legala, nawet jeśli całkiem realną opcją jest, że ukaże się on już w kwietniu. Z drugiej strony można zrozumieć wysoki poziom jego mikstejpów – niczego nie chowając na potencjalny pełnowymiarowy album, prezentował na nich to co miał najlepszego.
„CC” znów od początku atakuje najlepszymi bitami na dzielni, z których trudno wybrać zdecydowanego faworyta. Chociaż nie, jednak „We Run NY” nagrany z Fat Joe trzeba dać na szczyt podium, bo to 1000-procentowy Nowy Jork ze Złotej Ery. Kapitalny jest też „Money, Weed, Blow”, którego podkład jest wyściółany strzępkami wokaliz – ciężko powiedzieć czyjego autorstwa, może występujących tu typów z Three 6 Mafia (chociaż raczej nie podejrzewałbym ich o TAK ładne głosy). Co jeszcze? Ano na ten przykład „Light Up”, z prostym, acz fajnie przepuszczonym przez efekt bitem.
Trzeba jednak niżej ocenić ten mixtape z dwóch powodów. Po pierwsze – w pewnym momencie materiał łapie zadyszkę i albo serwuje totalnie czerstwe trapowe podkłady, albo atakuje nietrafionymi ficzurami, choć teoretycznie ponownie z ekstraklasy rapowej. Vide „Top Chef” z Akonem, jak zwykle serwującymi fajansiarskie, zautotune’izowane wokale (zauważyliście że o typie ostatnio przycichło? Może rapgra dostrzegła w końcu, jaki z niego leszcz?). Po drugie – na końcu Montana serwuje nam już doskonale przecież nam znane „Juuu Heard”, „So High” (tu jako „In The Sun”) czy „Tryna Breathe” (inna sprawa, że to wciąż kapitalne tracki).
Niech minusy nie przesłaniają nam jednak plusów – takich mikstejpów chce się słuchać!
najlepszy moment: WE RUN N.Y. (FEAT. FAT JOE)
ocena: 7,5/10
